Mamy już 9410 opinii o produktach motocyklowych!
moto-opinie.info

Opinie Aktualności Miejsca i trasy

Motocyklista stracił panowanie nad pojazdem, czyli wypadki z niczyjej winy?

Wysłany 12 wrzesień 2016 00:09 przez Komentarze: 8


Do napisania tego tekstu przyczynił się ostatni fatalny weekend na polskich drogach, który niestety obfitował w wiele tragicznych wypadków z udziałem motocyklistów - kilka z nich skończyło się niestety w najgorszy sposób.

Czytając te tragiczne wieści jedna rzecz zwróciła moją szczególną uwagę - jest to pojawiające się niemal zawsze pod artykułem zdanie - "Motocyklista stracił panowanie nad pojazdem". Niby nic niezwykłego, ale każdy kto jeździ motocyklem wie, że utrata panowania nad motocyklem to wcale nie jest taka łatwa sprawa - szczególnie na prostej drodze, a nawet w trakcie omijania pojazdów. Powiem więcej - jest to znacznie trudniejsze niż stracenie panowania nad samochodem, w którym to wystarczy gwałtowny ruch kierownicą i już możemy nie wyprowadzić pojazdu na właściwy tor jazdy. Na motocykl działa moment żyroskopowy, który utrzymuje go w pionie. Przejdźmy jednak do meritum.

W ubiegłym roku mój brat miał wypadek na motocyklu - skończyło się złamanym obojczykiem i wstrząśnieniem mózgu. Policja, która zjawiła się na miejscu niemal bez żadnego namysłu znalazła winnego zajścia - oczywiście mój brat omijając kolumnę samochodów - zgadnijcie co! - stracił panowanie nad motocyklem i uderzył w prawidłowo jadący na swoim pasie samochód! Sytuacja wyglądała z goła inaczej - kierowca samochodu omijając dziurę nie spojrzał w lusterko, odbił w lewo i uderzył w motocykl mojego brata - dopiero wtedy "stracił panowanie" i przewrócił się na ulice. Sprawa oczywiście miała swój finał w sądzie, a wszystko skończyło się w miarę szczęśliwie.

Co się jednak stanie, gdy jedyny obiektywny świadek nie może już nic powiedzieć, policja chce tylko zakończyć sprawe, a jedynymi świadkami zdarzenia są kierowca lub pasażerowie samochodu? No i tutaj dochodzimy niestety do bardzo smutnego wniosku - NIC! Kompletnie nic się nie dzieje. Każdego roku na polskich drogach dochodzi do wielu  tragicznych wypadków z udziałem motocyklistów i tak naprawdę nie dowiemy się ile kierowców, którzy w sposób umyślny bądź nie - przyczyniło się do nich -  uniknie odpowiedzialności, tylko dlatego, że wszystko da się tak łatwo podciągnąć pod jedno wyświechtane zdanie-  "Motocyklista stracił panowanie nad pojazdem...". 










Adrian
Sporo jest takich przypadków - mojemu kumplowi typ zajechał droge - ten położył moto, potrzaskał się, a gościu odjechał z piskiem opon. Policja chciała dać mandat mojemu kumplowi - za nieostrożną jazde!

Erni
Tak jak prawie wszystko da się podciągnąć pod niedostosowanie prędkości pojazdu do warunków panujących na drodze...

blitz
Puszkarze nie mysla o motocyklistach. W wiekszosci nie zdaja sobie sprawy z Naszej obecnosci na drodze. A nawet widzac Nas , widza mniejszy pojazd i podswiadomie nie zachowuja ostroznosci tak jak np przy nadjezdzajacym TIRZE. LwG

Drzewo
Powiedziałbym, że wiele osób w ogóle nie myśli za kierownicą - nie tylko o motocyklistach. Wystarczy pooglądać sobie filmy z serii Polskie Drogi na Youtube - często wyjeżdżają prosto pod inny samochód, a nawet tira :/ Prawo jazdy w Polsce to taki super wypasiony bilet autobusowy - najpierw jeździsz autobusem, ale później kończysz 18 lat i musisz mieć prawo jazdy. Nie ważne czy się nadajesz - prawo jazdy to wymóg, konieczność. Zdawaj 20 razy, ale w końcu musisz je mieć, bo wszyscy muszą je mieć. No i później efekty jak jazda po autostradzie pod prąd, wymuszenia itd.

Motoszczepan
Mój brat wymijajac kolumnę samochodów... chwila chwila czy czasem taki manewr nie nazywa się wyprzedzanie a nie wymijaniem?! I to jak kolumnę tzn prawidłowo pisząc wyprzedzanie na trzeciego. Również jestem motocyklista ale rzeczy nazywa się po imieniu a nie kręci 😉tez wyprzedzać nie kiedy na trzeciego czyli łamie prawo a nie wymijam kolumnę samochodów...

Drzewo
@Motoszczepan: Sytuacja wyglądała tak, że pojazdy stały na światłach. On je wymijał, wtedy włączyło się zielone i ruszyły - wtedy faktycznie manewr wymijania zmienił się w wyprzedzanie, ale mniejsza o to. Każdy wie, że na moto człowiek zawsze nagina pewne przepisy - no chyba że zawsze ustawiasz się w kolejce na światłach i nigdy nie przekroczyłeś prędkości, wtedy OK. Znam takich motocyklistów, ale większość jednak mając możliwość wjeżdża na pole position. Swoją drogą jest to zupełnie legalne i w Krakowie nawet Policja wspierała akcje "Wszyscy się zmieścimy".

Radzio
Jest różnica między wymijaniem a omijaniem. I właściwe użycie słowa ma tu akurat spore znaczenie.

Cichy
Kolosalne znaczenie ! Omija sie pojazdy stojace na tym samym pasie- kierunku w ktorym sie poruszasz, wymijasz sie z pojazdami z przeciwnego kierunku. Czyli wynika ze brat mial czolowke. Wszyscy wiemy o co chodzi; prawdopodobienstwo wypadku jest proporcjonalne do tego jak bardzo naginasz przepisy. Niestety nawet gdybyscie jezdzili idealnie- przepisowo to prawdopodobienstwo nigdy nie bedzie zerowe...






Nazwa
Email
Komentarz
Przepisz kod  


»Ostatnie nowości
Autor newsaDRZEWO
Drzewo



Aktualności Ducati Bezpieczeństwo BMW Honda Kawasaki Motocykle KTM Technika jazdy FMX Yamaha Kaski motocyklowe Opony motocyklowe




Moto opinie na Androida

Aplikacja Moto Opinie na Androida już jest! Aktualności, opinie, ciekawe trasy i miejsa w twojej okolicy. Zapraszamy do ściągania z google play lub skanując kod QR.


Moto-Opinie na Androida




Wybrane ofertyze sklepu



Dołącz do nas nafacebooku

Dołącz do nas na facebooku i bądź bieżąco ze wszystkimi nowościami w newsroomie i na stronie moto-opinie.info :)