Sytuacja nagrana kilka dni temu w Trójmieście. Motocyklista nie jedzie szybko - wg. GPS ok 126 km/h przed rozpoczęciem hamowania, a mimo to Pani jadąca w Toyocie wyjeżdża wprost przed niego. Oczywiście migacz włączony w momencie wykonywania manewru. Błąd zdarza się każdemu, jednak Pani z Toyoty stwierdza później z rozbrajającą szczerością, że widziała motocykliste w lusterku.
Nie wiem jak to skomentować. Sam jadąc wczoraj miałem niemal identyczną sytuacje i zastanawiam się czy może czas zacząć używać sygnału dźwiękowego przed manewrem wyprzedzania samochodów. Jak myślicie?
Bezpieczeństwo motocyklisty











