NOWOŚĆ Adrenaline Cetus

NOWOŚĆ CFMoto 650 MT

OPINIA Adrenaline Soldier

NOWOŚĆ TCX Street Ace WP

NOWOŚĆ Seca Race Tech II

OPINIA Oxford Screamer

OPINIA Suzuki SV650 S/N (2003-2008)

OPINIA Ducati Monster 796

OPINIA Alpinestars Andes Drystar

OPINIA SUZUKI V-Strom 1000 XT 2017-

OPINIA BMW R1150 GS (1998-2004)
Mamy już 17452 opinii o produktach motocyklowych!

R E K L A M A
moto-opinie.info

Opinie Aktualności Miejsca i trasy
Opinie
Pytania i dyskusjeFilmy
Testy i recenzje
Dodaj opinie


Crash Pady Perun



Ilustracja przedmiotu

1  

Crash Pady Perun

(Kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

Ocena użytkowników
9.20 / 10

(Na podstawie 5 opinii)

+NAPISZ SWOJĄ OPINIE


Krótki opis produktu




Ostatnie filmy
Dodaj film
Pytania i dyskusje

Aktualnie nie ma żadnych pytań i dyskusji odnośnie produktu.
Kliknij w przycisk poniżej, aby dodać własne pytanie.

+ZADAJ WŁASNE PYTANIE


Opinie motocyklistów
Pozytywne: 100%
Neutralne: 0%
Negatywne: 0%


Gość


9
bardzo solidnie, masywne ślizgacze
07.21.2018 10:12:11

Kupiłem przypadkowo na Allegro do mojej FZ1, czyli motocykla nie taniego i o pięknej linii którą kiepsko było by zepsuć produktem nie estetycznym i niskiej jakości. Już po otwarciu pudełka widząc jakość wykonania wiedziałem że nie będę robił zwrotu... . Tworzywo wydaje się być wykonane wyjątkowo estetycznie jest bardzo dobrej jakości, ma wysoką gęstość. Śruby załączone do kompletu są w klasie 8.8 co wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem w przypadku bezpośredniego mocowania do FZ1. Samo aluminium jest wyszczotkowane (posiada takie mikrorysy) i wypolerowane. Po pół roku użytkowania nadal świeci się jak psu jaja ;) trzeba tylko uważać na myjni z różnymi detergentami żeby nie zmatowiało bo już raz mi się to zdarzyło.
Na razie zdążyłem zaliczyć niegroźną glebę przy około 30 na godzinę co w przypadku masy fz1 wcale nie jest takim małym 'wyczynem' :( Wyczynem negatywnym oczywiście. Nie mam prawie nic do zarzucenia ocalił MD klej zbiornik. Punkt mocowania w ramię nie ucierpiał. Cały ten element gumowy jest na tyle duży i masywny że sprawia wrażenie takiego który mógłby jeszcze dużo wytrzymać. Mimo wszystko zdecydowałem się na wymianę jednego prawego ślidera bo do wymiany była również śruba.
Biorąc pod uwagę cenę daje mocne 9.
Moim zdaniem jeśli po wypadku decydujesz się na dokupienie lub wymianę jednego Crash pada lub całego zestawu na tej samej firmy to już jest wystarczająca rekomendacja.

Głosy: 14   Przydatna opiniaPrzydatna Nieprzydatna opiniaNieprzydatna
Gość


8
CB 600
07.16.2019 10:12:43

Lepsze niż R&G, w dodatku polskie. Bardzo solidne tuleje prowadzące. Mam drugi zestaw, pierwszy zajechałem na torze. Wcześniej jeszcze na tą samą stronę zaliczyłem parkingówkę, więc crash zadziałał dwa razy przed wymianą :D Po lewej stronie dekiel alternatora mocno odstaje, moim to tylko drobna ryska, a już na torze przyp**** porządnie. Co się miało wygiąć to się wygięło, na motocyklu zero uszkodzeń w punkcie montażu co się też bardzo liczy.

Głosy: 16   Przydatna opiniaPrzydatna Nieprzydatna opiniaNieprzydatna
Gość


9
Gość
08.05.2019 15:20:18

Mam w MT09, dobrze wyglądają robią robotę, zawsze to jedna śruba ale są bezpieczne.
Są bardzo estetycznie obrobione! Nie tak jak no-name z np. Alledrogo
To nie jest wydmuszka z wtryskarki w kształcie myszki miki. Producent deklaruje że są toczne z wałków o wysokiej gęstości i to widać, czuć też wagę tego zestawu. Wewnątrz jest stalowa tulejka, a w bezpośrednim kontakcie z ramą aluminium.

Głosy: 8   Przydatna opiniaPrzydatna Nieprzydatna opiniaNieprzydatna
Gość


10
Gość
01.11.2020 18:44:48

W moim SV 650, rocznik 2018, bardzo solidnie wykonane, ocenę wystawiam przyrównując je cenowo do konkurencji bo za te pieniążki to jest na tle reszty bardzo udany zakup. Można kupić prosto w fabryce, umawiając się z właścicielem wcześniej, ja tak zrobiłem. Dostałem dodatkowe instrukcje montażu dzięki którym zaoszczędziłem na montażu u mechanika, bo zrobiłem to sam i to jeszcze pożyczonymi kluczami nasadowymi 19 mm. Montaż był prosty, przynajmniej u mnie w SV-ce. Nie ma sensu płacić za założenie, można to zrobić samemu, nawet bez kluczy dynamo.

Głosy: 14   Przydatna opiniaPrzydatna Nieprzydatna opiniaNieprzydatna
Gość


10
Gość
06.03.2020 18:59:03

Bardzo fajne dobre i robione w Polsce, nic dodać nic ująć. W Hornecie 600 (2008) przy upadku na dekiel alternatora wyratowały mi nawet ogon.
Przytarłem:
końcówkę kierownicy,
lusterko,
dźwignie biegów na rancie.
Z perspektywy zaliczonego ślizgu daję dychę:D

Głosy: 6   Przydatna opiniaPrzydatna Nieprzydatna opiniaNieprzydatna




OSTATNIO DODANE OPINIE


Michelin Pilot Road 4

Przód daje radę, zarówno jeśli chodzi o przyczepność jak i trwałość. Po 5 tys i 3 latach, prawie nie widać zużycia. Tył natomiast, to zupe...

Adrenaline Soldier

Spodnie zapewniają ochranicze na kolana, które sa mega dopasowane czy sie stoi czy sie siedzi. Brak ochraniaczy na biodra, ale sa do nich wkładki. ...

Oxford Screamer

Koncepcja i budowa bardzo fajna, gorzej z jakością i niezawodnością.
Alarm działa tak jak powinien, czułość w sam raz.

...

Suzuki SV650 S/N (2003-2008)

Krótko i na temat.
Zalety:
-Lekki
-Niski
-Zwinny
-W miarę szybki do tych 150km/h
-Popularny wiec części ...

Ducati Monster 796

Posiadam ten motocykl od roku uważam ze moto jest świetne silnik i jego bulgot wspaniały cierpi na jakieś małe awarskie ale to jak z karzemy moto...

Alpinestars Andes Drystar

Moja pierwsza, poważniejsza kurtka motocyklowa. Jak na razie przejechanie pół sezonu i w dalszym ciągu próbuje doszukać się jakichś większych...


WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ NA TEMAT PRODUKTU

Wysyłasz jako

Twoje imię/nick

Tytuł opinii

Ocena Ogólna

Twój komentarz

Przepisz kod
kod  

ZAŁĄCZ ZDJĘCIA