Gość: Mindwash
Mam Bandita 2 rok, nastukane 5000km (realnych, a nie zmyślonych jak to niektórzy ściemniacy się przechwalają) i jeszcze trochę doturlam więc można już coś powiedzieć.
Motorek dosyć ciężki przy parkowaniu ale podczas jazdy już bardzo bystry i mega stabilny w trasie nawet przy silnym wietrze. Nie ma co się bać jego wagi - moje 172cm wzrostu i chuderlawe ciało radzi sobie z nim bardzo fajnie. Jedyny problem to cofanie - muszę schodzić z moto, pchnąć go do tyłu i potem znowu wsiąść.
Owiewka w wersji S jest dosyć słaba, ale spełnia swoje zadanie i człowieka nie zdmuchuje z motorka, do tego nie powoduje żadnych turbulencji lub wibracji, jak to w nowszych motocyklach bywa.
Pozycja za kierownicą - bardziej sportowa niż turystyczna. Bandit nie należy do najwygodniejszych w długiej trasie. Kierownica jest daleko i trzeba się mocno pochylać, co za tym idzie bolą rączki i plecy. Montaż dystansów kierownicy w wersji z ABS utrudnia krótki przewód hamulcowy. Zgięte kolana też dostają w kość po całym dniu jazdy. Na plus możliwość wstania na podnóżkach przy większych nierównościach. Zawieszenie całkiem niezłe - nie za miękkie, nie za twarde i tłumi całkiem fajnie.
Ogólnie wygodny to może jest wtedy, gdy masz 20 lat albo pracę biurową. A jeśli nie, to mogą być problemy.
Hamulce nie są złe, ale uważam że są za słabe na tę moc i masę motocykla.
Co do silnika - tutaj jest bardzo fajnie. Motorek ochoczo przyspiesza od najniższych obrotów i nie krzusi się jak Vki lub single, sprzęgło chodzi dosyć lekko, nie przegrzewa się w korkach dzięki chłodzeniu wodą, wyprzedzanie czegokolwiek bez problemów. Spalanie wyszło mnie zawsze 6l na setkę i nie było większych różnic czy to jeżdżąc dziadkowo, czy bardziej sportowo, natomiast 6 stosunkowo krótkich przełożeń i ostra reakcja na gaz skłania bardziej do zabawy niż do spokojnej turystyki. Na minus delikatne wibracje przy większych prędkościach odczuwalne na kierownicy.
Na wyświetlaczu oprócz standardu jest wskaźnik paliwa oraz 2 tripy - bardzo przydatne jak się liczy kilometry przy wyjazdach.
Do szpanu jest spoko, o ile nie stoi obok niego jakaś Hayabusa albo inny Blackbird, hehe.
Szukać niezajeżdżonej sztuki, brać i cieszyć się jazdą. Bandit wśród sportowych maszyn jest łagodnym motorkiem, więc trafiają się jeszcze egzemplarze bez przeszczepów połowy motocykla.













Przydatna
Nieprzydatna







