![Gość](user_icon.gif)
Gość
Bardzo dobry akumulator. Mam go w FZ1 już drugi rok - żadnych problemów, ma spory prąd rozruchowy bo kręci jak szalony :)
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Piotrek
Latam już 3-ci sezon na tym akumulatorze i zero problemów. W między czasie był wyładowany 2x do zera(zimą miałem lekkie kłopoty z odpaleniem hornetki) i nie wpłynęło to na jego prace - nadal super kręci i działa dobrze. Polecam.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość
Mój brat ma obecnie 4Ride w FZ1 i akum kręci bardzo mocno, ale po dwumiesięcznym postoju w garażu dało się odczuć spadek mocy - na początku kręcił dużo słabiej, dopiero po godzince jazdy się doładował. Moja yuasa po tym postoju praktycznie kręciła jak zawsze- to tyle z moich spostrzeżeń na temat 4ride. Myśle że to dobre akumulatory w rozsądnej cenie.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość
Musze dać ocene 1 - akumulatorem nacieszyłem się niecałe pół roku, w zeszłym sezonie założyłem do SC57A pod koniec sezonu - garaż mam ogrzewany więc nie wyjmowałem go z moto. W tą sobote poszedłem odpalić cebre i jedynie kontrolki był w stanie zaświecić, włączenie startera i wszystko gaśnie - próba naładowania skończyła się tym że za chwile pokazał że jest pełny(prostownik pokazał zieloną diode) - wrzuciłem do moto i zakręcił pare obrotów i znowu zdechł. Nie wiem czy trafiłem na jakiś felerny egzemplarz, ale już nie kupie 4ride.
![](user_icon.gif)
Mój Vulcan przestał zimę (4 miesiące) bez ruszania, odpinania i doładowywania - przyszły cieple dni, zszedłem do garażu i odpaliłem za pierwszym razem :P Do słabych akumulatorów filozofie się dorabia :)
![](avatars/125.jpg)
To nie do końca jest prawda - rzeczywiście aku motocyklowy powinien byc doładowywany przez zimę ale znam przypadki pozostawienia go w motocyklu i po zimie odpalenia bez problemu. Mój Bosch po dwóch miesiącach bez ruszania nie rozładował się w ogóle.
![](user_icon.gif)
przy tak małym akumulatorze pozostawienie go na zime bez ładowania było równoznaczne z wyrzuceniem go na smietnik. Każdy akumulator musi być ładowany, sa specjalne prostowniki do akumulatorów motocyklowych, oxforda np. które przez zime podtrzymują akumualtor, sam go zepsułeś a teraz narzekasz na marke...
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: KamilekBP
kupiłem aku do virago 1100 12V 20AH 260A za 230 zł, pierwszy sezon wytrzymał i nie bylo problemów, drugi sezon, po zimie (był w ciepłej piwnicy) ładował się 5 min i pokazało że pełny ? , no ok . przejechałem z 3 miesiące, i miesiąc po gwarancji odpalać moto, kontrolki się świecą tak samo jak światła, ale nie może zakręcić ... podładowałem, przyniosłem i odpalił, dzień przed majówką chciałem pojeździć pod wieczór, przychodzę, próbuję odpalić i tu żadnej reakcji, udało się odpalić przez kable rozruchowe od auta, dodam że póxniej sprawdzałem siłe rozruchową i przy tym aku zwalonym pokazywało (jak próbowałem odpalić) ok 5-6, a przy aku od auta jak odpalałem pokazywało 14.4 - i tak wyprawa na majówkę się zakończyła...
NIE POLECAM !!!! nigdy więcej tej firmy, żeby zapłacić 230 zł i przejechać jeden sezon to kpina
![](user_icon.gif)
Mam identyczny przypadek w VIRAGO 750 z tym że przejechałem prawie dwa sezony i aku padło.Na pewno już nie kupie 4ride.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Zawiedziony
Akumulator zakupiłem w wersji AGM, ponieważ w moim motocyklu jest on montowany w pozycji poziomej. Po zalaniu i odczekaniu paru godzin, podładowałem akumulator ładowarką, zamontowałem w motocyklu i niestety musiałem wyjechać. Po dwóch tygodniach leżakowania w motocyklu próba odpalania zawiodła. Sprawdziłem, specjalnie czy motocykl nie jest obciążony czymś bo wcześniej miałem problemy z czuwaniem alarmu w motorze który rozładowywał akumulator, jednakże wszystko pozostawiłem odłączone, więc nie mam sobie nic do zarzucenia. Po ponownym naładowaniu do pełna motor odpalił ale tylko raz, druga próba rozładowała doszczętnie akumulator. Niestety nie dało się go już użytkować.
Teraz zakupiłem Vartę, wcześniej również miałem akumulator tego producenta i nigdy więcej nie zaoszczędzę na kupnie akumulatora.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość
Szukałem na szybko akumulatora do swojego moto, a że tylko ten był na miejscu od ręki to go kupiłem. 4RIDE YTZ10S-BS - akumulator bezobsługowy, po kupnie trzeba było zalać go elektrolitem, odczekać pare minut i przykryć nakrywki. Mimo że nie jest to typowa żelówka to może pracować w pionie i poziomie - za to plus i to chyba jedyny. W pierwszy dzień akumulator był całkiem dobry - rozrusznik kręcił szybko, dość wysoki prąd rozruchu 190A - niektóre modele YTZ10 mają prąd 150, ale Yuasa już 210. Niestety rozczarowanie przyszło na drugi dzień - przychodzę do moto, kontrolki świecą, pompa ładnie napomowała paliwka, przekręcam kluczyk i niespodziewanka - akumulator ledwo kręci - kontroli pogasły za chwile i słychać tylko przekaźnik. Podładowałem go ładowarką mikroprocesorową i drugi dzień jeździł i palił dobrze. Myślałem że będzie dobrze i to był chwilowy kryzys - sprawdziłem jeszcze ładowanie motocykla - było w normie(14,2V), akum w stanie spoczynku też miał normalne napięcie 12,8V czyli teoretycznie wszystko ok. Niestety na drugi dzień sytuacja się powtórzyła - rano ledwo kręcił i moto nie odpaliło. Akumulator ostatecznie został wymieniony na inny w ramach gwarancji. Dostałem novelbatt który od tygodnia działa bardzo dobrze i nic się z nim nie dzieje. Może trafił mi się zły egzemplarz, ale ocena tylko 1. Może ktoś będzie miał więcej szczęścia, ale ja nie będe ponownie sprawdzać :)
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość
Kupiłem od nich akumulator. Rzekomo nowy. Jak później sprawdziłem po numerze seryjnym (pisałem do producenta)akumulator w chwili zakupu miał PONAD ROK.
Teraz brak kontaktu z nimi.
Nie polecam nikomu tego sklepu.
![](user_icon.gif)
Sprecyzuj z jakiego sklepu bo nie napisałeś. Poza tym nie przypominam sobie żeby nowy nie zalany płynami akumulator miał jakiś termin przechowywania i przydatności. Jeśli był bez płynów to może leżeć ile chce, ale jak był już zalany i leżał rok to raczej reklamacja wchodzi w gre.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: COBRA
MIAŁEM TO COS, ZARAZ POTYM JAK YUASA padła, musze powiedziec że 4ride nie przeszedł nawet 1/4 tego co yuasa.Nie wiem co to za marka to chyba cos jak calsberg wyprodukowany dla biedronka. teraz wracam do yuasy i tak juz zostanie
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Piotr
Po dwóch tygodniach od zakupu, tygodniowym przestoju motocykla akumulator go nie odpalił, po odpaleniu z przewodów rozruchowych i godzinnej przejażdżce nadal nie odpalił, kilkunastogodzinne ładowanie bardzo dobrym prostownikiem elektronicznym Boscha nie został naładowany co potwierdził test miernikiem w sklepie. Złom, śmieć, żenada. Sklep InterCars zabrał go na 2 tygodniowe rozpatrzenie reklamacji więc w sezonie motocyklowym pozostało kupić drugi innej firmy i czekać na werdykt. Zdecydowanie odradzam.
![](user_icon.gif)
Zapomniałem poprawić ocenę na 0
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Rideer3M
Aku kupiłem razem z motocyklem,pierwszy sezon zero zastrzeżeń. Pierwszą zimę trzymany był w domu i podładowywany raz w miesiącu, na wiosnę założyłem do moto i wszystko było OK. Pod koniec sezonu jednak widać było spadek pojemności. Jeżeli motocykl postał tydzień niejeżdżony aku słabo kręcił ale ostatecznie udawało się odpalić. Potrafił też się nie doładować podczas jazdy (ładowanie w motocyklu sprawne). Raz miałem tak, że zostawiłem moto na światłach z 5 minut (dosłownie) i już nie chciał zakręcić! Zabrałem go na zimę do domu i co ciekawe padł podczas podładowywania. Tzn. "ładuje" się z 3-5 sekund i niby jest full. Po odłączeniu ładowarki napięcie spada w oczach z ~13V do 10.8.
Jak za tą kasę (jaką widzę w sklepach) to spodziewałbym się bardziej przewidywalnego zachowania.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Transalp 650
wytrzymał 1 sezon, pozostawiony w ogrzewanym garażu (15 st.C, 12 przy największych mrozach) na 2 tygodnie w motku padł na śmierć, nie ruszyło go kompletnie nawet wolne ładowanie. Ktoś stwierdził, że musiały się w nim jakieś "płyty" zewrzeć. Nie polecam tej marki. Sklep, który mi go sprzedał uznał gwarancję i oddał kasę, ale z tej marki się wycofał.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: VFR 800 Vtec
Akumulator służył jeden sezon. Ciężko mi było w to uwierzyć. Szukałem raczej problemu w ładowaniu, itd. Po zimie jeździłem około 2 miesięcy. Próba doładowania skończyła się po 15 min. Niestety do wymiany. Akumulator wyciągnięty na zimę. Postępowanie zgodnie z zasadami. Motocyklem jeżdżę ponad 10 lat. Po raz pierwszy coś takiego, oczywiście paragonu nie posiadam bo do głowy mi nie przyszło, że mogę z niego skorzystać. Może trafiłem na wadliwy egzemplarz. W każdym bądź razie sam już nie kupię ponownie.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Grzes
Miałem ten akumulator przez pół roku w kosiarce. Na zimę wyciągnięty jak trzeba do ciepłej kotłowni. Po czym samoistnie barwa płynu wypełniającego zmieniła kolor na brązowy z wytrąceniem jakiegoś osadu. Co najciekawsze w kwasie, który został na dolewkę w oryginalnym opakowaniu stało się tak samo. Aku padł... zero mocy, zero ładowania... Gwarancja nieuznana - wina użytkownika odwołanie też nic nie wniosło. Może rzecznika konsumenta ruszę. Kiepski sprzęt. Mam yuase w moim trampku i nie ma problemu. kręci jak szalony. Pozdrawiam i ODRADZAM!
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Paweł
Akumulator po miesiącu się rozładował. Okazało się że w środku prawie w ogóle nie było wody. Dzisiaj idę wymienić na coś lepszego.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: EliminatoRider Kawasaki EL 252
Również byłem posiadaczem tego akumulatora przez około "aż" 2 sezony, czegoś wiecej sie spodziewalem po akumulatorze za wcale nie małe pieniądze (cena porównywalna z Yuasa). Dodam ze akumulator na zimę był wyciagany i przechowywany w domku a raz na 2 tygodnie motocykl odpalany na dłuższa chwile, z poprzednimi akumulatorami tak samo postepowalem i znacznie dłużej wytrzymywały.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: petko
Akumuklator kupiony w inter carsie nowy. Po zalaniu nie odpala i nie da się naładować. Akumulator został zwrócony. UNIKAĆ TEGO BADZIEWIA!
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Lolek
Jestem klientem tego sklepu od dawna i zostawiłem w nim kilka tyś. zł. Sklep stacjonarny z Łodzi jest ok. a ocena dotyczy sklepu internetowego. Przeciwieństwem tego jest sprzedaż internetowa. Złożyłem zamówienie na trzy kurtki po czym po dwóch dniach zadzwonili i powiedzieli że nie mają jednej i będzie za dwa tygodnie. Mimo że na stronie jest i jest pełna dostępność w sklepie internetowym. Ustaliłem że te dwie wyślą a na trzecią poczekam.Mieli wysłać następnego dnia tj. czwartek żeby na piątek przyszła bo rzekomo dzisiaj już kurier był. Zostałem okłamany wysyłka była dopiero pod wieczór w piątek czyli paczka na poniedziałek. Do dzisiaj czyli po ponad dwóch tygodniach brak przesyłki i kontaktu z ich strony. Telefon podany na stronie 508200072 to kpina chyba nikt się nigdy nie do dzwonił. Ja próbuję od kilku dni i mimo że ktoś z niego rozmawia to nie odbierają i nie oddzwaniają. Dzisiaj próbowałem ok 30 razy. Tak się nie postępuje z klientem.
Informacja z dn. 08,05,2020 że mają już kurtkę i będą wysyłać.
Aktualizacja na dzień dzisiejszy 14,05,2020 po poświęceniu 1.5h i sześćdziesiątej próbie dodzwonienia udało się ! Sukces! Pani ewidentnie unikała rozmowy ze mną. W końcu odebrała i dowiedziałem się że nie wie dla czego jeszcze nie wysłali. Kurtka podobno była przerzucana między magazynami nie wiem czy wirtualnie czy fizycznie. Już nie czekałem na kolejną kłamliwą obietnicę wysyłki i rozłączyłem się.
Informacja dla właścicieli tego sklepu niech wyciągną wnioski z zaistniałej sytuacji.
![](user_icon.gif)
A wiesz, że producent akumulatorów 4ride i sieć sklepów 4ride.pl w żaden sposób nie są ze sobą połączone?
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Krzysiek
Totalna beznadzieja. Akumulator był obsługiwany zgodnie z instrukcją. Całą zimę przeleżał w pokoju gdzie było około 20 stopni. Prostownik pokazuje, że jest praktycznie naładowany. Przy próbie rozruchu od razu zdechł. Wytrzymał jeden sezon tak jak piszą wyżej. OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM. Następna będzie Varta albo Bosch.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: robert
Akumulator zakupiony w kwietniu 2023, zastosowany w motocyklu Kawasaki VN 900, wytrzymał do połowy września 2023 r i padł na amen. Totalna porażka. No nie polecam niestety.
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Maciek
Aku kupiłem przed sezonem do mojego vulkana i po sezonie na zimę zabrałem do domu w następnym sezonie bez problemu motocykl palił ale przez jakiś miesiąc. Aku padł. Na gwarancji dostałem nowy i przejeżdżałem kolejny sezon. Aku do domu na zimę i sytuacja się powtarza. Po zimie pali ale z czasem jest coraz słabszy i pada. Dwa razy to samo to chyba nie przypadek
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Maciek
Aku kupiłem przed sezonem do mojego vulkana i po sezonie na zimę zabrałem do domu w następnym sezonie bez problemu motocykl palił ale przez jakiś miesiąc. Aku padł. Na gwarancji dostałem nowy i przejeżdżałem kolejny sezon. Aku do domu na zimę i sytuacja się powtarza. Po zimie pali ale z czasem jest coraz słabszy i pada. Dwa razy to samo to chyba nie przypadek
![](user_icon.gif)
![Gość](user_icon.gif)
Gość: Maciek
Aku kupiłem przed sezonem do mojego vulkana i po sezonie na zimę zabrałem do domu w następnym sezonie bez problemu motocykl palił ale przez jakiś miesiąc. Aku padł. Na gwarancji dostałem nowy i przejeżdżałem kolejny sezon. Aku do domu na zimę i sytuacja się powtarza. Po zimie pali ale z czasem jest coraz słabszy i pada. Dwa razy to samo to chyba nie przypadek
![](user_icon.gif)