Ja latam na oleju Shell Helix Ultra Racing 10W-60 i wbrew opini znawców silnik chodzi elegancko biegi wchodzą ciszej sprzęgło nie padło, nie pali oleju w tak zastraszającym tempie przy ostrzejszej jezdzie teraz spokojnie bez dolewki robię 1-2 tyś km, po czym dolewam 200ml gdzie na oleju 10w40 musiałem dolewać tyle po 500km. Niedługo trzecia zmiana oleju na taki sam i silnik śmiga elegancko. Zanim zalałem olej samochodowy miałem spore wątpliwości, ale w USA i winnych krajach ba nawet spotkałem kilku co zalewają samochodowym po czym bez najmniejszych problemów z silnikiem nawijają 20 tys mil i więcej a silnik dalej chodzi więc na pewno nie zaszkodzi. Na olejach samochodowych śmiało można jeździć tylko żeby niebyły one energooszczędne lub z dodatkami molibdenu czy innymi modyfikatorami tarcia i do gs koniecznie oleje zaczynające się od klasy 10w-- i koniecznie tylko takie bo po zalaniu 5w-- ciśnienie oleju może być niewystarczające i panewki podziękują. Za przejściem na olej samochodowy przemawiają koszty eksplantacji tak wiekowego sprzętu. Olej motocyklowy za 4 l 10w60 kosztuje ok 180 zł a samochodowy spełniający warunki można kupić już od 90 zł z wysyłką. Olej 10w40 za 4l można dostać za 100 zł do tego trzeba ze 2 l na dolewki + ciągły stres, że trzeba dolać gdzieś w trasie. Mi się to opłaca po za tym w instrukcji(od GS 500) nigdzie niema napisane jaki konkretnie ma być olej