Miałem junaka rs 125 i bardzo go sobie chwaliłem, jednak potem przejął go mój brat i przy przebiegu ok 30000 km zaczęły się problemy, a dokładniej fakt, że trzeba było porobić jakiś serwis i okazało się, że jest problem z częściami. Najpierw przez prawie rok nie można było dostać tarczy hamulcowej do przodu, obecnie gdy trzeba uszczelnić lagi problemem jest dostanie do nich części, a dokładniej są tylko uszczelniacze, ale panewki już nie. Problemem są także plastiki czy choćby cięgno zmiany biegów. Dla konteksty motocykl jest z 2016 roku.
Co do nowszych modeli, to rozmawiałem ostatnio z mechanikiem, który podjął się naprawy litrowego quada (Kove, albo qj) i ma on jak najgorszą opinię o tym sprzęcie. Problemem jest katalog części, gdzie pisze jedno, a w praktyce wchodzi coś innego, sama jakość tych części, czy nawet budżetowe rozwiązania montażowe, które sprawiają, że więcej niż dwa serwisy zaczynają być ryzykowne i grożą choćby zerwaniem śrub w newralgicznych elementach, także niestety potwierdza się opina, że Chiny tylko nowe z salonu i na krótko.