Na wstępie pragnę wszystkich gorąco przeprosić za to, że nie uwierzyłem w prawdę zawartą na Waszym forum. Na forum trafiłem szukając opinii o firmie MV motocykle. I stwierdziłem ale pierdolollo nie może być tak źle oraz może mieli słabe początki albo konkurencja ich nienawidzi. Ale po kolei.
https://www.otomoto.pl/oferta/bmw-c650-gt-2017-abs-oryginal-c-600-burgman-tmax-c650gt-650gt-c600-sport-xmax-ID6FiYhY.html
Opis dla potomnych:
Witam mam dziś do sprzedania wspaniały motocykl BMW C650GT model po liftingu z 2017 roku. Motocykl występuje w najbogatszej możliwej wersji z czujnikami martwego pola przód i tył! Skuter 100% bezwypadkowy czysty i zadbany zachowany w całości w oryginalnym fabrycznym lakierowaniu. BMW super się prezentuje występuje dodatkowo wyposażone w system ABS, podgrzewane manetki, podgrzewane siedzenia, pełny rozbudowany komputer, przewody w stalowych oplotach, elektrycznie regulowana szyba, czujniki martwego pola przód i tył, światła przód i tył w technologii LED i inne. BMW nie wymaga żadnego wkładu finansowego silnik oraz skrzynia pracują bardzo ładnie, motocykl idealnie się prowadzi. Bmw posiada oryginalny 100% autentyczny przebieg 49000 kilometrów także motocykl naprawdę bardzo świeży i nie wyjeżdżony! Polecam naprawdę Warto! Wystawiam fakturę koszt rejestracji 200zł.
Dzwonię do typa i pytam o skuter.
Wiedzy zero za to opowieść o tym jak francuz z bagietką do granicy gonił. Dawno się nie trafił taki skuter żeby był nietknięty. pełen org. itd.
O dziwo podał VIN w smsie, o dziwo odmówił koledze oglądania jak poprosiliśmy żeby podjechał czy warto się 400km tłuc w jedna stronę. Zarezerwowany do końca piątku.
Tu niestety kończą się plusy. Powiedzieć, że był malowany to nic nie powiedzieć. Jedynym elementem, który nie był malowany to osłona nad stacyjką. która była chamsko obdrapana. Każdy inny element był malowany i to łokciem na wietrze. Mało tego żaden nie był przygotowany pod malowanie. Także nawet przed oklejeniem trzeba by go szpachlować.
Owiewka tylna boczna lewa wżery po ślizgu na kilka minimetrów chamsko sprayem maźnięte.
Owiewka tylna boczna prawa ktoś miał za dużo farby bo aż się sople porobiły.
Na przednich piękna pomarańcza - fakt brakorobom z BMW się tez zdarza ale nie taka okazała, serio miałem ochotę ją obrać i zeżreć.
Lusterka oba podrapane.
Tylna lampa lewa strona głęboka rysa na 10 cm (zastanawiałem się długo jak powstała może ma ktoś pomysł)
Rączki pasażera obstukane odrapane z farby jakby ktoś w kastetach jeździł.
Gumy na podestach odłażą.
Manetki zjechane jakby ktoś w rękawicach z papieru ściernego prowadził.(50k przebiegu ? wg mnie 150k )
No i moje ulubione dziura w siedzeniu po papierosie w oparciu kierowcy nad napisem GT
Powiecie to co zdjęć nie oglądałeś zanim deklu pojechałeś 400km ? Oglądałem , pobrałem powiększałem, mam na dysku w końcu postu link do nich jakby aukcja zniknęła. To nie tylko miSZCZ druciarski ale też guru photoshopa.
Z mechanicznych rzeczy , które zauważyłem pokonując 400m do stacji benzynowej.
- zamek siedzenia się blokuje - otworzyć, otworzysz zamkniecie zajmowało typowi 2 minuty wiec z dziką radością otworzyłem siedzenie z 4x
- lusterko prawe trzyma się tylko na przewodach ( całe mocowanie w środku zmasakrowane, moja piękna chcąc je złożyć wyjęła je po prostu.)
- tarcza przednia hm próg pare minimetrów. w GSach ze 160k km przebiegu widziałem lepsze a moje K1300 z przebiegiem 80k miało idealne tarcze tutaj wręcz ich brak. Klocki z 1-2 minimetry mięsa.
tylna opona szrot
przednia jeszcze z 2-3k przejedzie
podgrzewane manetki musisz bardzo chcieć uwierzyć, że grzeją ( w BMW bierzesz na dwójkę po czym szybko robisz na jedynkę bo parzą w łapy )
podgrzewanie siedzeń nie wykryto
na koniec szybkich oględzin bo już mi się dalej nie chciało grzebać ABS nie działał, pracownik próbował naprawić wiec miałem czas przejść się i rzucić okiem na inne sprzęty. Wiele z nich nosiło ślady druciarstwa. Może ze 3-4 na pierwszy rzut oka mnie zainteresowały a była ich ze 100.
Właściciela nie było i jego szczęście a może i moje bo trząsłbym nim tak długo aż wypadłoby z niego moje 6 stów za paliwo. Po króciutkim researchu pan właściciel w innych dziedzinach życia tez taki uczciwy ale to już nie na forum. Po tym co się dowiedziałem bałbym się kupić cokolwiek.
Dziękuje jeszcze raz za Wasz temat tak wysoce w Google wypozycjonowany, który jest skarbnicą wiedzy na temat tego oszusta. Jeszcze raz przepraszam, że nie uwierzyłem. Za głupotę zapłaciłem straconym czasem i wizerunkami umarłych króli.
Jak macie blisko i za dużo wolnego czasu to podejść zobaczyć jak sprzęt nie powinien wyglądać żeby potem docenić uczciwie sprzedającego.
Poniżej link do wetranster w razie jakby aukcja zniknęła. (20 zdjęc )
https://we.tl/t-3z8GqEXoR2
PS. mimo skorzystania z dobrodziejstw posiadania VINu nie znalazłem nic o przebiegu tym bardziej o wypadkowej przeszłości skutera.